Recenzja Sony XBA-C10

XBA-C10 to chyba najtańsze armatury na rynku – ich cena waha się od 75 do 110 zł. Czego można się spodziewać za taką gotówkę?

Opakowanie i akcesoria



Słuchawki pakowane są w zgrabne pudełko, które wygląda estetycznie i w zasadzie nieproporcjonalnie do ceny słuchawek. W środku znajdują się także dodatkowe akcesoria w postaci:

  • czterech par silikonowych nakładek (XS, S, M, L),
  • zwijacza do kabla,
  • klipsa do ubrań,
  • instrukcji obsługi.

Dodatki prezentują się bardzo dobrze. Zamiast pokrowca w zestawie jest zwijacz i klips. Ten pierwszy jest typowy, podłużny z dwoma wpięciami na kabel i wypustką do nawiązania kabla. Mniej standardowy jest klips – nie ma formy spinacza, jest zaciskowy. Tipsy rozróżnione są kolorem trzpienia, licząc od największego: błękitny, zielony, różowy, brzoskwiniowy. Nakładki wykonano z grubego silikonu i prezentują się one solidnie.

xba-c10

Konstrukcja i stylistyka



Słuchawki wyglądają bardzo ciekawie. Konstrukcja jest nietypowa – Sony ponoć inspirowało się kształtem greckiej litery delta. Czarne kopułki słuchawek są matowe od strony wewnętrznej i błyszczące od zewnętrznej. Mają kształt pionowy – przetwornik został umieszczony odwrotnie niż zazwyczaj, stąd też kopułki są wydłużone do góry, a nie na boki. Długie tulejki znajdują się w dolnej części kopułek i nie mają filtra, a nad nimi znajduje się oznaczenie kanału (białe dla lewej oraz czerwone dla prawej). Z boku obu kopułek widać trójkątną, niewypełnioną w środku kopułkę – stąd właśnie nawiązanie do delty w nazwie konstrukcji.

xba-c10
xba-c10
xba-c10
xba-c10
Miejsca mocowania kabla są mocno ogumowane. Materiał zabezpieczenia ma około 2 cm długości i jest bardzo elastyczny. Rozciąga się na tyle, że lekko odchodzi od kopułek – miałem wrażenie, że niedługo odpadnie, ale jednak trzyma się solidnie. 120-centymetrowy przewód jest przeciętnej jakości, cienki i wydaje się delikatny – nie różni się zbytnio od tego montowanego w słuchawkach za 30 zł, choć posiada suwak przy splitterze, a zakończono go zgrabnym, kątowym wtykiem. Izolacja jest lekko prążkowana, co ma zapobiegać plątaniu się kabla.

xba-c10
Pod względem konstrukcji XBA-C10 zaskoczyły mnie na plus – to jedne z ładniejszych i nietypowych modeli, który swoim fikuśnym kształtem odbiegają od typowych dokanałówek, dostępne są też warianty w kolorach morskim, czerwonym oraz bieli ze srebrnymi akcentami. Kształt XBA-C10 to nie tylko estetyka, lecz przekłada się on bezpośrednio na ergonomię.

Ergonomia



Słuchawki można z powodzeniem zakładać typowo oraz metodą OTE, czyli z kablem poprowadzonym nad uchem – w obu przypadkach trzymają się bardzo dobrze uszu. Trochę łatwiej założyć je OTE – przy sposobie klasycznym trzeba wyczuć pozycję, tak by trójkątna wypustka odpowiednio zablokowała się o ucho.

xba-c10
XBA-C10 są lekkie i w żaden sposób nie irytują. Prawie nie czuć ich w uszach – przypominają mi pod tym względem HiFiMAN-y RE-400. Dzięki pionowej konstrukcji praktycznie też nie wystają z uszu, nie sprawią więc problemów pod czapką i kapturem. Efekt mikrofonowy jest delikatny, a w przy OTE praktycznie znika. W zestawie jest też klips, który minimalizuje wspomniany efekt przy klasycznej metodzie noszenia.

Izolacja nie jest najlepsza. Tulejki są dłuższe, więc trzeba dobrać mniejsze niż zazwyczaj tipsy. Przy odsłuchu otoczenie nie powinno mocno przeszkadzać, ale spokojniejsza muzyka przegra z hałasem miasta. Słuchając lekkiego jazzu i jednocześnie pisząc na klawiaturze, słychać delikatny stuk wciskanych klawiszy. XBA-C10 również delikatnie przeciekają, ale w normalnych warunkach nie powinny nikomu przeszkadzać. Kabel nie należy do wyjątkowo plączących się, jest trochę sztywny, ale łatwo go rozplątać. Warto także dbać o czystość tipsów – tulejki nie mają filtrów.

Strona 1 z 212

5 116 5

Komentarze

Dobre armatury na początek 😉 Kiedy można się spodziewać recenzji Astrotec ax-35 ?

Jeszcze tylko fotki i test AX-35 będzie gotowy do publikacji 🙂

Świetnie! Czekam z niecierpliwością 😉

Używam tych słuchawek od dwóch dni praktycznie non stop. W skrócie: Polecam. Słuchawki wymagają dobrze dobranych uszczelek, ponieważ to właśnie od nich zależy dźwięk. W pierwszym kontakcie z tymi słuchawkami niewiedziałem za bardzo co myśleć. Armatura.. ale gra tak kiepsko? Zero góry, dołu jak na lekarstwo, sama zimna i mdła średnica.. Po zmianie z M na S zmieniłem zdanie diametralnie. Teraz wszystko się wyrównało, jest dobrze kontrolowany dół, bez zbytniego wybrzemienia. Średnica jest wysunęta na pierwszy plan. Góra przytłumiona bez szczególnej szczegółowości.. ale sumatycznie gra przyjemnie (teraz chcę słuchać, a nie wyrzucić do śmietnika). Jeżeli chcesz podobnie jak ja posłuchać armatury nie inwestując w tą przyjemnosć to jest to idealny wybór.

„Odgrzewam kotleta” ale może przyda się opinia po latach 😀 Po użytkowaniu tych słuchawek od grudnia 2014r. do teraz (13.04.2016r.) REWELACJA! Ogólnie jak za tą cenę robią robotę i sam fakt, że eksploatuję je dość intensywnie bo praktycznie dzień w dzień po kilka h i w dość ciężkich warunkach i atmosferycznych i nie tylko. Żadnych problemów wszystko działa jak należy. Czego nie mogę powiedzieć o poprzednich Sennheiserach CX200 Street II, które były za podobną cenę, grały gorzej (mimo iż nie były złe) i padły po niecałym roku użytkowania (mniej intensywnego). Wymiana w ramach gwarancji na nowe, firma przysłała zupełnie nowy sprzęt z pełnym zestawem gumek co było pozytywem lecz potrzymały kolejny rok i znowu po słuchawkach… Polecam Sony za tą cenę ciężko jest wyrwać coś lepszego 😉 1,5 roku dostają w kość i mają się dobrze. Polecam! Moja ocena w stosunku jakość-cena 8,9/10

dodaj komentarz

Każdy komentarz musi zostać zatwierdzony zanim pokaże się na stronie.

Jak dodać własny avatar do komentarza?

Imię/Nick (wymagane)

E-mail (wymagany)

Strona WWW

Treść komentarza (wymagana)

Subscribe without commenting

Recenzje w przygotowaniu
  • Astell&Kern AK70 MKII / XB10
Facebook
Sponsorzy
hegel


fonnex

Partnerzy
audiomagic.pl


mp3store


mp3store


progreso


forum

Sonda

Co powinniśmy testować najczęściej?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...
Newsletter


Korzystając z serwisu akceptujesz politykę cookies