Recenzja Snab Overtone EP-101M

EP-101M to najnowszy, drugi w ofercie model dokanałówek Snaba. Co można mieć w zamian za 99 zł?

Snab to polska marka, w ofercie której znajdują się mobilne urządzenia audio oraz akcesoria. Testowaliśmy nagłowne słuchawki Overtone HS-ANC41M, czyli słuchawki z aktywnym tłumieniem hałasu o dobrym brzmieniu i przystępnej cenie. Niższy model dokanałówek, czyli EP-81 to także bardzo dobra oferta, co tyczy się również głośnika Bluetooth Jukebox JB-1. Ciekawi byliśmy zatem, jak zabrzmią dokanałówki Snaba z trochę wyższej półki cenowej, które mają być muzykalne i na nowo zdefiniować jakość w swoim przedziale cenowym.

Wyposażenie



Słuchawki pakowane są w czarno-białe opakowanie, które skrywa foremkę na słuchawki i akcesoria tj.:

  • usztywniany futerał;
  • 3 pary pojedynczych nakładek silikonowych;
  • para podwójnych nakładek silikonowych;
  • para nakładek piankowych;
  • klips do ubrania.

ep101
ep101
ep101
Akcesoria robią bardzo dobre wrażenie. Świetnie prezentuje się futerał: okrągły, matowy i mocny. Ma wytłoczone logo producenta, jest zamykany na zamek, a w środku posiada dodatkową kieszonkę – przypomina futerały z dużo droższych dokanałówek. Silikonowe nakładki to niejako standard, są szare, półprzezroczyste. Wykonano je z dosyć grubego, gładkiego w dotyku materiału. Pianki natomiast bardzo przypominają te od Comply, są jasno-szare z czarnym trzpieniem. Klips ma delikatne ząbki, solidną sprężynę i obrotowe mocowanie. Jak na słuchawki w tej cenie, początek jest miły.

Konstrukcja



EP-101M, podobnie jak EP-81, wykorzystują metalowe obudowy, tym razem jest to aluminium o kolorze tytanowym. Kształt jest niejako standardowy, ale ciekawie wyprofilowany. Przewód to również znana plecionka, ale lepsza jakościowo niż u konkurencji.

ep101
ep101
ep101
Kopułki są obrobione na gładko i lekko połyskują. Obudowy są masywne, sztywne i mocne, a do tego przyjemne w dotyku. Mimo typowego kształtu, krawędzie słuchawek są łagodnie ścięte. Całość jest symetryczna, komory przetworników zwężają się ku niewielkim tulejkom, zakończonym siateczkowymi filtrami. Z tyłu całość zdobi logo producenta, z kolei na boku naniesiono oznaczenie kanałów. Na szczycie widać odpowietrznik, a w same obudowy wbudowane zostały magnesy – słuchawki przyciągają się mocno, złączają tyłami.

Przewód to splecione, mocno zaizolowane żyły. Izolacja jest czarna, gładka w dotyku i połyskująca. Przewód jest elastyczny, dużo bardziej niż odpowiedniki u Brainwavz lub SoundMagic. W odległości około 15 cm od prawej słuchawki znajduje się płaski, jednoprzyciskowy pilot z mikrofonem. Trójnik to symetryczna rurka z logo producenta, a przewód zakończony jest kątowym wtykiem mini-jack. Obudowa jest spora, jest na niej metalowy akcent w kolorze słuchawek. Wtyk ma kąt 110°.

ep101
ep101
ep101
Biorąc pod uwagę cenę, słuchawki wyglądają świetne, sprawiają też wrażenie mocnych i masywnych. Jestem pozytywnie zaskoczony jakością obudów – już model EP-81M robił wrażenie konstrukcją, ale EP-101M to jeszcze wyższy poziom. Wizualnie nie ma fajerwerków, kolory są stonowane, lekko ponure i chłodne, ale to z pewnością estetyczne i dosyć uniwersalne wizualnie słuchawki.

Ergonomia



Jest bardzo dobrze. EP-101M to słuchawki symetryczne, więc równie dobrze radzą sobie założone metodą klasyczną lub OTE, czyli z kablem poprowadzonym nad uchem. Nie ma problemu z izolacją – wyraźnie tłumią otoczenie i nie trzeba ich specjalnie układać, aby poprawnie wypełniały kanały słuchowe, nie słychać też klikania membran przy wkładaniu słuchawek.

ep101
ep101
ep101
Efekt mikrofonowy nie jest intensywny, ale i tak lepiej założyć słuchawki metodą OTE. Nic nie uciska, nie drażni, kopułki są idealnie gładkie. To jednak kawał metalu, przez co mogą być początkowo nieprzyjemnie chłodne dla uszu. Konstrukcja nie jest najmniejsza, ale opisywane Snaby tylko nieznacznie wystają w uszu. Przy zakładaniu klasycznie, warto skorzystać z klipsa z zestawu – spełnia swoje zadanie.

Magnesy w obudowach to bardzo praktyczna sprawa – słuchawki samoczynnie się złączają, mniej plączą i łatwo je zwinąć przed włożeniem do pojemnego futerału. Bardzo podoba mi się ten pomysł.

Pilot łatwo wyczuć, bowiem przycisk ma dodatkowe wypustki, a klik jest wyczuwalny. Przewód zakończony jest wtykiem o kącie 110° i sprawdza się dobrze, łącząc zalety prostych wtyków i tych o kącie 90°. Obudowa jest natomiast dosyć duża i nie ma zwężenia poprawiającego kompatybilność z urządzeniami w futerałach.

Można narzekać jedynie na pianki – są trochę za wąskie. Powinny pasować dla większości uszu, ale ja miałem niestety problemy z poprawną izolacją. Dodatkowo trzymają się przeciętnie tulejek, mogą spaść, przez co łatwo je zgubić. Za to bardzo dobrze się rozprężają, dają czas na włożenie ich do uszu, czego nie można powiedzieć o wielu odpowiednikach Comply.

Strona 1 z 212

3 085 3

Komentarze

Ciekawe słuchaweczki, ale wypadałoby ich na czymś nowym posłuchać – np. XDUOO X3. Kiedy można się spodziewać testu? Pozdrawiam

Nagłowne? Zanim się za coś zabierzecie lepiej się podszkolcie, bo co jak co ale to powinien wiedzieć każdy kto chce pisać cokolwiek o słuchawkach.

Proszę zwrócić uwagę na kontekst, we wstępnie mowa o nagłownych słuchawkach Snab Overtone, nie dokanałowych. Tak, nagłownych – które dzielą się na nauszne i wokółuszne. Proszę się podszkolić.

dodaj komentarz

Każdy komentarz musi zostać zatwierdzony zanim pokaże się na stronie.

Jak dodać własny avatar do komentarza?

Imię/Nick (wymagane)

E-mail (wymagany)

Strona WWW

Treść komentarza (wymagana)

Subscribe without commenting

Recenzje w przygotowaniu
  • Burson Conductor Virtuoso
  • Double Helix Fusion Complement 4
  • Estron Linum 2-pin Music
  • Periodic Audio
  • Yulong Audio DAART Canary
Facebook
Sponsorzy
hegel


fonnex

Partnerzy
audiomagic.pl


mp3store


mp3store


progreso


forum

Sonda

Co powinniśmy testować najczęściej?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...
Newsletter


Korzystając z serwisu akceptujesz politykę cookies