Recenzja Definitive Technology Incline

Incline to propozycja głośników USB z wysokiej półki od audiofilskiej marki z USA. Jak znany dotychczas z dużych kolumn Definitive Technology poradził sobie w nowej kategorii?

Wyposażenie



Opisywany zestaw kosztuje niespełna 1700 zł i dostarczany jest w niebiesko-czarnym opakowaniu o połyskujących grafikach i oszczędnej, ale efektownej typografii. Jest ono wypełnione styropianową formą na głośniki oraz akcesoria tj.:

  • zasilacz;
  • kabel USB;
  • kabel połączeniowy;
  • interkonekt 3,5 mm;
  • instrukcję obsługi.

Zasilacz ma długie okablowanie, a sam jest niewielki. Kabel USB o długości 1,5 metra powinien wystarczyć w większości przypadków. Przewód głośnikowy liczy 180 cm, a metrowy interkonekt ma proste wtyki 3,5 mm oraz płaską izolację. Instrukcja obsługi jest rozkładana, krótka i konkretna.

Konstrukcja



Design to silny element głośników Incline. Właściwie ich nazwa mówi o nich wszystko, bo są ukośne, a wpasowują się w minimalistyczny, ale efektowny styl.

incline
incline
Kolumienki są nachylone, a stoją na metalowych podstawach o mocnych krawędziach. Mierzą około 11 na 13 cm, z przodu zdobi je logo producenta, a pod spodem są niebieskie z oznaczeniami kanałów oraz ogumowaniem na krawędziach.

Głośniki lekko odstają od podstawek i wydają się nad nimi lewitować. Ich obudowy są kanciaste, ścięte u podstaw, prawie w całości zakryte obustronnymi maskownicami – jedynie szczyt nie jest osłonięty, a w prawym dolnym rogu widać logo producenta. Satelity są wysokie na 29 cm, co w porównaniu do podstaw czyni konstrukcję bardzo wyciągniętą, a efekt ten dodatkowo potęgują wąskie obudowy – niespełna 7 cm. Incline wyglądają monumentalnie, nowocześnie, ale też elegancko i prestiżowo. Jednocześnie z uwagi na mocne krawędzie i kanciaste bryły to dosyć „ostra”, agresywna konstrukcja.

Elementy sterowania umieszczono na prawej kolumience. W lewym dolnym rogu, pod maskownicą, jest wyraźna biała dioda. Na prawym boku znajduje się regulacja przycisku i włącznik, który służy także zmianie trybu (o czym później). Z tyłu obu głośników znajdują się pokrywki z otworami na gniazda, ale nie na wszystkie – wycięto otwory tylko na gniazda połączeniowe głośników, USB oraz zasilacza, a obecne są także wejście liniowe, wyjście na subwoofer (RCA), wejście optyczne i specjalne gniazdo do aktualizacji oprogramowania. Lewy głośnik posiada tylko gniazdo połączeniowe.

incline
incline
Wykonanie sprzętu jest bardzo dobre – nie oszczędzano. Zastosowane maskownice budzą często wątpliwości, w końcu to tylko cienki materiał naciągnięty na obudowy, ale w Incline sprawia wrażenie trwałego, jest mocno napięty, sprężysty.

Ergonomia i obsługa



Wygląda na to, że design był ważniejszy niż ergonomia – opisywane głośniki mają kilka wad użytkowych, które nie są wyjątkowo problematyczne, ale trochę psują całościowy efekt.

Po pierwsze, przyciski regulacji głośności umieszczono zbyt blisko włącznika. Regulacja jest wyraźne wyprofilowana, ma wgłębienie pomiędzy Vol+ a -, ale włącznik oddziela tylko wąska szczelina, więc zdarzyło mi się wielokrotnie głośniki wyłączyć zamiast ściszyć. To niby nie problem, ale gdy były podłączone pod USB w środowisku Windows wymagało to często restartowania programów. Przydałby się włącznik dodatkowo odróżniony np. za pomocą wypustki na środku. Nie zaszkodziłby też większy opór niż przycisków głośności, co zapobiegłoby ich myleniu.

Po drugie, skoki regulacji głośności są zbyt rzadkie, zwłaszcza na początku skali. Brakuje kilku, aby dało się bardziej precyzyjnie regulować głośnością – często trafiałem na moment, gdy do wyboru miałem lekko za cichy poziom i już trochę za głośny.

Po trzecie, zaślepka gniazd to niezbyt praktyczny pomysł. Jeśli już producent zdecydował się na schowanie części gniazd, to powinien skupić się na subwooferowym, gnieździe do aktualizowania i ewentualnie optycznym – wejście 3,5 mm powinno być na wierzchu. Właściwie pokrywki są zbędne, bo gniazd i tak nie widać. Przydałoby się także złącze 2xRCA.

Silnym elementem ergonomicznym Incline’ów są ich wymiary i gabaryty – głośniki są solidnie dociążone, stoją stabilnie na biurku. Są wąskie i nie zabierają dużo miejsca, mimo że wydają się spor(aw)e. Ukośna konstrukcja to również strzał w dziesiątkę – nie potrzeba dodatkowych podstawek, głośniki są standardowo ustawione w kierunku uszu i nie brzmią po blacie biurka.

Przewód połączeniowy ma długość 180 cm, co powinno wystarczyć na każde biurko, choć nie daje dużej swobody w rozstawianiu.

Głośniki nie sprawiają także problemów programowych – sterowniki instalowane są automatycznie.

Incline włącza się i wyłącza za pomocą krótkich wciśnięć włącznika. Przycisk ten służy także zmianie trybu – po jego przytrzymaniu aktywuje się funkcja pozwalająca na pominięcie miksera dźwięku Windowsa. W instrukcji opisane są kombinacje klawiszy służące włączeniu i wyłączeniu takiego trybu dla „purystów”.

Strona 1 z 212

1 733 1

Komentarze

Tu mysle dosc ciekawa konkurencja dla nich: tiny.pl/gx25j

unlimited 2015-08-20 11:58

dodaj komentarz

Każdy komentarz musi zostać zatwierdzony zanim pokaże się na stronie.

Jak dodać własny avatar do komentarza?

Imię/Nick (wymagane)

E-mail (wymagany)

Strona WWW

Treść komentarza (wymagana)

Subscribe without commenting

Recenzje w przygotowaniu
  • Burson Conductor Virtuoso
  • Double Helix Fusion Complement 4
  • Estron Linum 2-pin Music
Facebook
Sponsorzy
hegel


fonnex

Partnerzy
audiomagic.pl


mp3store


mp3store


progreso


forum

Sonda

Co powinniśmy testować najczęściej?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...
Newsletter


Korzystając z serwisu akceptujesz politykę cookies