Recenzja Samsung Level In

Specyfikacja


  • trzy przetworniki (2 armaturowe i 1 dynamiczny)
  • impedancja: 8 Ohm
  • pilot z mikrofonem
  • przewód: 120 cm
  • waga: 15,7 g

Brzmienie



Platforma testowa

  • Słuchawki: Etymotic ER-4PT (ER-4S), Etymotic HF3, HiFiMAN RE-400, Jays A-Jays Five, Narmoo S1, Ostry KC06
  • DAC/AMP i wzmacniacze: IFI Nano iDSD, ODAC i O2, Leckerton UHA760, Heed Canamp II
  • DAP: iBasso DX90, xDuoo X2, Sansa Clip Zip
  • Interkonekty: Forza AudioWorks Copper Series
  • Muzyka: wiele gatunków, różne realizacje, w tym 24 bit, DSD oraz nagrania binauralne

obrazek

Samsung Level In to jaśniejsze, a wręcz ostrzejsze słuchawki – jeszcze nie przesadzono, ale sopran często gra w ich brzmieniu pierwsze skrzypce. Hybrydowość słychać – bas jest miękki, zaokrąglony, z kolei średnica i sopran są już – jak na armaturę przystalo – zaznaczone twardszą i mocniejszą kreską. Jednocześnie środek pozostaje lekko z tyłu w porównaniu do pozostałych pasm, co daje efekt rozjaśnienia i ochłodzenia, a także wyjątkowej klarowności. Potęguje to także przestrzeń – słuchawki mają rozbudowaną scenę, mocną separację i sporo powietrza.

Bas to gładkość i miękkość. Nie ma go dużo, jest trochę odchudzony – słychać spadek w subbasie, a mocniejsze średnie i wyższe pasmo. Nie jest to bas o mocnym ataku, ma pewne uderzenie, czuć atak stopy, ale nie jest on pierwszoplanowy, raczej daje pole do popisu wysokim tonom. Słychać, że za niskie tony odpowiada dynamik, właśnie przez zmiękczenie i gładkość. Bas nie jest suchy i twardy, ma zaokrąglone krawędzie, pozostaje łagodny i przystępny. Nie należy też do wyjątkowo szczegółowych – wyciąga sporo detali, ale jest lekko wstydliwy, nie wypycha ich na wierzch. Smaczki z gry basisty, brzdęk strun, błędy i pomyłki są słyszalne, ale lekko się chowają, a to wszystko przez mocną górę. Zwiększenie głośności, by wydobyć bliższy bas, daje w efekcie zbyt ostry dźwięk.

Średnica jest chudsza oraz lekko wycofana. To czyste, gładkie i klarowne pasmo, które sprawia wrażenie bardzo swobodnego, napowietrzonego – jej uszczuplenie potęguje efekt przestrzeni i separacji instrumentów. Bas ma swoje miejsce oraz jest dobrze kontrolowany. Nie ma go dużo, więc nie wlewa się na średnicę – wokale pozostają klarowne, podobnie jak instrumenty dęte i strunowe. Można bez problemu śledzić linie melodyjne czy teksty piosenek, mimo że głosy dobiegają z pewnego dystansu, to pozostają klarowne. Jednocześnie słychać pewien chłód, syntetyczność, brzmienie sprawia wrażenie szczegółowego i analitycznego, ale nie z powodu mocnej średnicy lecz podbitego sopranu, analityczność to więc trochę złudzenie.

Sopran rządzi, góry jest dużo i ma ona pierwszeństwo przed basem i średnicą. Spodziewałem się, że będzie ostrzej, ale góra potrafi „przyciąć”, wyciągnąć specyficzne sybilanty nagrań. Momentami jest żyletkowo – jaśniejsze nagrania mogą męczyć, trzeba też uważać na dobór odtwarzacza. Góra jest bardzo szybka i lekko odchudzona, ma pewien cyfrowy nalot, jest metaliczna. Nie ma zabrudzenia, piaszczystości, czasami potrafi się lekko zlać, zaszeleścić. Dużo zależy od doboru sprzętu – Samsungi są wrażliwe na jakość źródła, lubią zdyscyplinowany sopran, mocne średnie, a nawet podbity bas.

Przestrzeń to silna strona Level In. Separacja jest świetna (potęgowana wycofaniem średnicy), instrumenty małe i precyzyjne, mają od siebie duże odległości, które wypełnia powietrze. Dużo tutaj swobody, miejsca. Źródła pozorne są dobrze eksponowane – różnicują się w szerokości, głębi i wysokości, z tym że ten drugi składnik ma do powiedzenia jakby więcej. Odbieram scenę słuchawek jako kreowaną trójwymiarowo – może instrumenty nie są wyjątkowo kształtne, ale ich pozycjonowanie odbywa się w trzech płaszczyznach, jak przystało na wieloprzetwornikowe słuchawki dokanałowe. Słychać w przestrzeni wyższość Level In nad słuchawkami z pojedynczymi driverami.

Czy zatem Samsung Level In to hit, godny pierwotnej ceny? Moim zdaniem nie, nie są warte około 500 zł, ale w przedziale 150–250 zł to już zdecydowana okazja. Słuchawkom jednak brakuje zwarcia basu, mocniejszego subbasu oraz łagodniejszego sopranu – według mnie są zbyt jasne. Sopran ma pewne braki jakościowe, brakuje mi też bliższej średnicy, ale to domena słuchawek hybrydowych – wszystkie testowane przeze mnie hybrydy miały dołek pomiędzy niskimi i wysokimi pasmami. To też kwestia preferencji i źródła – do opisywanych Samsungów przydadzą się te cieplejsze, ciemniejsze, a nawet basowe.

Samsung Level In vs inne słuchawki

Etymotic ER-4S nie poddały się hybrydowej, kilkuprzetwornikowej konstrukcji Level In. Nie mają pozycjonowania instrumentów tak zróżnicowanego w głębi sceny, wolą szerokość. Również nie przekazują najniższego basu odpowiednio masywnie, ale są zdecydowanie wierniejsze, równiejsze. Mają wyższą rozdzielczość, lepiej rozbudowany sopran, ich góra nie jest kłująca. Są dużo bardziej szczegółowe w średnicy, analityczne, podczas gdy szczegółowość Samsungów to trochę złudzenie spowodowane przez spadek w średnicy i rozjaśnienie sopranu.

Etymotic HF3 na standardowych filtrach to słuchawki o spokojniejszym sopranie, dużo mocniejszej średnicy oraz płytszej scenie – wolą stereo. Z brązowymi filtrami bliżej im do sygnatury Level In, ale nie są tak ostre i mają równiejsze średnie. Je także odbieram jako ciekawsze słuchawki od Level In: pełniejsze i lepiej zrównoważone, o wyższej rozdzielczości. To też lepsze wykonanie i tłumienie otoczenia, Samsungi są za to mniej problematyczne w kwestii ergonomii.

HiFiMAN RE-400 to łagodniejsze brzmienie, bliższe w średnicy, cieplejsze. Sopranu jest zdecydowanie mniej, wydaje się być przy Level In jakby za mgiełką. Mają też miękkość charakterystyczną dla dynamików, podczas gdy Level In rysują brzmienie ostrzej.

Samsung Level In oraz źródła

Level In reagują na jakość i sygnaturę sprzętu. Dobrze spisały się z iBasso DX90, ale na standardowym oprogramowaniu, gdzie były nieźle dociążone oraz przystępne w sopranie. Wrażenie robiła przestrzeń – odtwarzacz iBasso efekt spotęgował. FiiO X3K to według mnie zbyt jasny kompan dla Level In – ma cyfrowy nalot na sopranie, co można powiedzieć także o Level In. Lepiej wypadłby pewnie pierwszy X3 oraz X1, a także iBasso DX50.

Nieźle spisał się xDuoo X2, który przybliżył średnicę, nie podbił basu, ale złagodził sopran. Brzmienie nie było już tak chude i wygładzone, pojawiła się pewna ziarnistość, zabrudzenie – średnica była bardziej naturalna. Lepiej spisałyby się poprzednie softy, bardziej basowe i ciemniejsze.

Bardzo dobrze słuchało mi się słuchawek z Motorolą Moto G drugiej generacji. Nie była to najwyższa półka jakościowa, ale charakter dźwięku Moto G zgrał się z Level In. Dźwięk jest cieplejszy, łagodniejszy w sopranie, ma niezłą szerokość sceny, co współpracowało z Level In. Spadła jakość separacji i napowietrzenia, ale brzmienie było mniej ostre, więc poświęcenie było tego warte.

Podsumowanie



obrazek

Samsung Level In to dobre słuchawki, ale specyficzne – trzeba im synergii, odpowiedniego repertuaru i odtwarzacza. Mogą być zbyt chude i zbyt ostre, mają sztuczny charakter, wyostrzenie i pewną chudość w średnicy. To raczej nie sprzęt do ciężkich brzmień oraz nie dla fanów basu. Brakuje ilościowo niskich tonów i zejścia subbasu, robią jednak wrażenie przestrzenią, klarownością muzyki. To pozycja zdecydowanie warta uwagi, szczególnie przy obecnej cenie. Mnie słuchało się ich dobrze, były ciekawą odmianą, ale trochę się zawiodłem, chociaż może oczekiwałem od nich zbyt wiele, do czego przyczyniła się także wersja opisana w osobnym tekście wersja zmodyfikowana przez Custom Art – wyraźnie lepsza.

Zalety:
+ bardzo dobre wyposażenie
+ dobre wykonanie (precyzyjnie spasowane i dobrze obrobione materiały)
+ niezła ergonomia jak na te wymiary
+ klarowność dźwięku, dobra przestrzeń, mocna separacja dźwięku, pozycjonowanie w wielu płaszczyznach, dobra kontrola i jakość basu
+ niezła ilość szczegółów


Wady:
– za ostre, za mało basu (spadek w subbasie)
– sopran jest zbyt krótki, szklisty, metaliczny
– przeciętna izolacja
– potrzeba synergii sprzętowej i odpowiednio zrealizowanej muzyki
– tworzywa sztuczne sprawiają wrażenie tanich

Strona 2 z 212

1 888 1

Komentarze

  • Pingback: Poprawiamy Producenta: Samsung Level In | Bez Oporu

  • dodaj komentarz

    Każdy komentarz musi zostać zatwierdzony zanim pokaże się na stronie.

    Jak dodać własny avatar do komentarza?

    Imię/Nick (wymagane)

    E-mail (wymagany)

    Strona WWW

    Treść komentarza (wymagana)

    Subscribe without commenting

    Recenzje w przygotowaniu
    • Burson Conductor Virtuoso
    • Double Helix Fusion Complement 4
    • Estron Linum 2-pin Music
    • Periodic Audio
    • Yulong Audio DAART Canary
    Facebook
    Sponsorzy
    hegel


    fonnex

    Partnerzy
    audiomagic.pl


    mp3store


    mp3store


    progreso


    forum

    Sonda

    Co powinniśmy testować najczęściej?

    Pokaż wyniki

    Loading ... Loading ...
    Newsletter


    Korzystając z serwisu akceptujesz politykę cookies