Recenzja Brainwavz B200

 

Specyfikacja


  • podwójne przetworniki armaturowe
  • pasmo przenoszenia: 12 Hz ~ 26 kHz
  • impedancja: 30 Ω
  • czułość: 110 dB
  • kabel: 130 cm, miedź OFC, pozłocona wtyczka: 3.5 mm

     

    Brzmienie


    • Słuchawki: Etymotic ER-4PT (z adapterem do ER-4S), Noble Audio Savant, Noble Audio 4, Etymotic HF3, RHA MA750i, TFZ B2M, RHA S500i
    • DAC/AMP i wzmacniacze: AIM SC808, ODAC i O2, Leckerton UHA-760, Zorloo ZuperDAC
    • DAP: iBasso DX90, Astell&Kern AK300 + AK AMP, Astell&Kern AK70
    • Interkonekty: Forza AudioWorks Copper Series
    • Muzyka: wiele gatunków, różne realizacje, w tym 24-bit oraz nagrania binauralne

     

    B200 to już nie szkicowe, punktowe i konturowe granie. Brzmienie zostało rozwinięte i skierowane w trochę w inną stronę. Nadal nie można liczyć na potężny bas z mocnym zejściem – to średnica stanowi główne danie, a tym razem podawana jest z większą dawką ciepła. Brainwavz obiecywał neutralne i zrównoważone brzmienie, ale na moje ucho jest raczej lekko ciepło, naturalnie i łagodnie. Rozdzielczość jest dosyć wysoka, ale ogólnie słuchawki stawiają na dawanie przyjemności ze słuchania muzyki.

    zdjecie

     

    Bas nie zejdzie swobodnie w subbas, jest osadzony raczej w midbasie i wyższym basie. Dołu nadal nie ma dużo i nie zdominuje on muzyki. Trzyma się swojego miejsca, nie wychodzi przed szereg, brzmi miękko ze słyszalną ciepłotą. Potrafi osiągnąć zarówno bardziej masywne i zagęszczone brzmienie, jak i punktowość. Dół przekazuje sporo detali, różnicuje instrumenty, ale jest zmiękczony, łagodny. Nie brakuje mu dynamiki, ale słychać, że priorytetem nie była analiza, lecz muzykalność. To nie dźwięk dla osób szukających priorytetowego basu, ale spodoba się tym, którzy odbierają słuchawki armaturowe jako zbyt suche, twarde i surowe w basie. To prezentacja raczej dla lżejszych brzmień, gatunków operujących żywymi instrumentami, stawiających na pierwszoplanową średnicę. Według mnie B200 najlepiej współpracują z kontrabasem lub lekką basówką, gdyż w nowszych brzmieniach nie robią większego wrażenia.

    Pasmo średnie ma priorytet, ale raczej w niższym podzakresie. Brzmi dosyć naturalnie, nadal gładko i ciepło. Nie ma tu dźwiękowego laboratorium – brzmienie jest przystępne i przyjemne w odbiorze. To zmiękczone pasmo, które nie jest jeszcze mdłe czy przymulone, ale z pewnością kontury nie są mocno zarysowane, nic nie kłuje uszu ani nie męczy. B200 brzmią jakby były lekko przykryte woalem, ale wciąż nie są przyduszone i pozostają dosyć czytelne. To nie sygnatura dla osób preferujących bardzo jasne, krystaliczne i zarysowane brzmienie z wyjątkowo bliskim pierwszym planem. Środek woli się nie narzucać i mimo że nieźle różnicuje instrumenty i prezentuje sporo detali, to nie wychodzi z tym przed szereg. Nie wszystko z takim dźwiękiem współpracuje – mnie najlepiej słuchało się jazzu, funku, bluesa, starszych nagrań elektronicznych oraz lekkiego rocka. Dobrze brzmi też jaśniej zrealizowany materiał. Opisywane słuchawki stawiają na naturalność i są w tym bardziej uparte – niezbyt wychodzi im współpraca z bardziej syntetycznymi brzmieniami, nie potrafią zabrzmieć cyfrowo i efektownie. Mnie brakowało także mocniejszej wyższej średnicy.

    Sopran oferuje podobny styl do basu. Góra jest obecna, ale pozostaje krok wstecz, stąd to średnica gra pierwsze skrzypce, a sopran mocno jej nie doświetla. Sopran jest daleki sykliwości i nie zakłuje uszu. To także naturalność – talerze wybrzmiewają długo, ale nie są metaliczne. Wysokie dęciaki nie kłują, brzmiąc trochę cieplej niż zazwyczaj. Smyczkom brakuje rozciągnięcia pasma – są złagodzone. To samo można powiedzieć o damskich wokalach, które są trochę zgaszone. Ogólne proporcje góry do średnicy nadają dźwiękowi tego „klimatu”, który zgrywa się ze starszymi gatunkami i dobrze brzmi np. w jazzie. B200 mają w sobie coś „retro” i szkoda, że nie zestrojono ich jaśniej, bo jakościowo słychać, że góry pasma mogłoby być więcej, i że producent nie maskował w ten sposób niedoskonałości.

    Scena dźwiękowa stawia na holografię, a nie potężne wymiary. To kolista przestrzeń, gdzie największe wrażenie robi głębia. Stereofonia nie rozciąga się daleko w kanałach, a scena ma optymalną wysokość. Instrumenty trafiają też w głowę, ale dźwięk ogólnie nie osacza. Napowietrzenie nie jest intensywne, a separacja tylko dobra. Przyczyną tego są duże i kształtne źródła pozorne – instrumenty nie są płaskie, nie stanowią jedynie szkicu. Pod tym względem B200 brzmią jak czteroprzetwornikowe armatury – holografia jest bliżej trójwymiaru niż zazwyczaj ma to miejsce w słuchawkach z dwoma przetwornikami, a instrumenty są dużo bardziej kształtne niż w dokanałówkach z pojedynczą armaturą.

     

    Brainwavz B200 vs inne słuchawki

    Etymotic ER-4PT (z adapterem do wersji 4S) to dźwięk jaśniejszy, twardszy, mocniej zarysowany, bardziej bezwzględny i surowy. B200 są cieplejsze, bardziej miękkie i łagodniejsze, zagęszczone i cieplejsze. Etymotic są bardziej wymagające od słuchacza, prezentują więcej detali i mają wyższą rozdzielczość, za to B200 są przyjemniejsze w odbiorze.

    Noble Audio Savant to jaśniejsze, bardziej klarowne brzmienie – słuchawki stawiają na bliższy dźwięk, mniej ciepły, ale też mniej gęsty i bardziej punktowy. B200 brzmią masywniej, gęściej, a instrumenty w scenie zajmują zdecydowanie więcej miejsca. Natomiast model Noble 4 ma w sobie coś podobnego w średnicy tj. pewien archaiczny nalot.

    TFZ B2M z przetwornikiem dynamicznym oferują dźwięk dużo mocniej osadzony w basie, cięższy, masywniejszy i z rozbudowanym zejściem. Są mniej zarysowane w brzmieniu (jak na dynamiki przystało), ale słychać coś podobnego w średnicy – naturalne ciepło, zagęszczenie, pewne przyciemnienie. RHA MA750 lub S500i to dużo ostrzejsze, jaśniejsze i tym samym bardziej sztuczne brzmienie. W B200 średnicy jest dużo więcej, a bas jest chudszy.

    B200 brzmią mniej przestrzennie od VSonic GR07 Classic, choć te ostatnie słuchawki cechują podobne proporcje basu i sopranu, ale VSonic brzmią równiej i bliżej neutralności w średnicy. Oba modele oferują gładki dźwięk. Wydaje się, jakby GR07 starały się udawać armatury, a B200 imitować brzmienie z dynamika tj. bardziej miękkie i przystępne w odbiorze.

     

    Podsumowanie



    Brainwavz B200 to ciekawe słuchawki, ale zarazem specyficzne. Jeśli gustuje się w elektronice i ważny jest mocny bas, to nie będą dobrym wyborem. Gdy priorytetem jest analiza, jasność i wywindowana rozdzielczość, to również mogą nie sprostać zadaniu. B200 cechują się brzmieniem łagodniejszym z ciepłem i „czarującą” średnicą – robią wrażenie gładkością i brzmią dosyć naturalnie. Nie powiedziałbym, że jest to dźwięk zrównoważony i neutralny, a raczej średnicowy i ocieplony. Stąd lepiej wybierać neutralne lub nawet lekko jasne źródła, zamiast tych ocieplonych czy przyciemnionych.

    zdjecie

     

    Słuchawki cechuje bogate wyposażenie, a przy tym są komfortowe i nieźle tłumią. To jednak wykonanie z tworzyw sztucznych, a design to nic specjalnego. Dźwięk nie jest idealny, a to nie granie dla osób szukających uniwersalności – B200 najlepiej radzą sobie z żywymi instrumentami. W wielu nagraniach słuchało mi się ich świetnie, ale już w innych zawodziły i nudziły. Dla mnie sygnatura jest trochę zbyt „grzeczna”, zbyt łatwa w odbiorze – wolałbym więcej wyższej średnicy i sopranu. Całościowo, przy cenie 200 dolarów, dźwiękowo oferują odrobinę za mało.

     

    Zalety:
    + dobre wyposażenie
    + małe wymiary
    + bardzo dobra ergonomia
    + ocieplone, średnicowe brzmienie o klimatycznym charakterze, dobre do starszych nagrań, żywych instrumentów, relaksujące i spokojne, niemęczące
    + scena dźwiękowa z priorytetem na trójwymiar, kształtne i duże źródła pozorne


    Wady:
    – za mało wyższej średnicy i sopranu (priorytet na przystępne, gładkie brzmienie)
    – trochę za mała scena, słabe napowietrzenie
    – nieciekawy design i przeciętne wykonanie
    – specyficzne, mało uniwersalne (raczej do lżejszych, średnicowych gatunków)

     

    Sprzęt dostarczył:

     

    Strona 2 z 212

    534 0
  • dodaj komentarz

    Każdy komentarz musi zostać zatwierdzony zanim pokaże się na stronie.

    Jak dodać własny avatar do komentarza?

    Imię/Nick (wymagane)

    E-mail (wymagany)

    Strona WWW

    Treść komentarza (wymagana)

    Subscribe without commenting

    Recenzje w przygotowaniu
    • ADV Sound Evo X
    • Burson Conductor Virtuoso
    • Double Helix Fusion Complement 4
    • Estron Linum 2-pin Music
    Facebook
    Sponsorzy
    hegel


    fonnex

    Partnerzy
    audiomagic.pl


    mp3store


    mp3store


    progreso


    forum

    Sonda

    Co powinniśmy testować najczęściej?

    Pokaż wyniki

    Loading ... Loading ...
    Newsletter


    Korzystając z serwisu akceptujesz politykę cookies