Porównanie Rockit Sounds R-20 i R-50

Na Zakupku już kilkakrotnie testowaliśmy produkty przed ich oficjalną polską premierą. Tym razem udało się uzyskać dwa modele słuchawek Rockit Sounds, które robią niemałe zamieszanie za granicą.

Rockit Sounds to nowy gracz na światowej scenie audio, którego celem jest produkcja bardzo dobrze brzmiących i świetnie wyglądających słuchawek (wyróżniających się z tłumu). Firmie zależy na świeżości i jakości, jednak to nie ta lekko naiwna ideologia zwróciła uwagę melomanów z zagranicy, a zastosowanie w słuchawkach przetworników armaturowych – takich samych jak w znacznie droższych konstrukcjach. Model R-20 posiada ten sam zbalansowany przetwornik armaturowy co Fischer Audio SBA-01, a R-50 identyczny, co w Fischer Audio DBA-02 lub Brainwavz B2. Przy tym, Rockity są jednak prawie połowę tańsze – model R20 wyceniony został na około 40 dolarów (około 125 zł), a R-50 na 120 dolarów (około 380 zł).

Wyposażenie i budowa



Rockit R-20 i R-50 dostarczane są w podobnych, ciekawych wizualnie czarnych opakowaniach estetycznie eksponujących słuchawki. Grafiki i specyfikacje wyglądają profesjonalnie – sugerują raczej profesjonalne przeznaczenie sceniczne, aniżeli domowe czy mobilne odsłuchy. Warto wspomnieć również o dowcipnym ostrzeżeniu dotyczącym profilaktyki używania słuchawek, schowanym wśród oznaczeń licencyjnych.

rockit
rockit

Wyposażenie obu modeli jest takie samo:

  • trzy pary silikonowych tipsów w rozmiarach S, M i L (M na słuchawkach. Czarne w R-20, a w R-50 przezroczysto-szare),
  • okrągły futerał (w modelu R-50 nieznacznie twardszy i większy),
  • adapter samolotowy.

Mimo niezbyt pokaźnego wyposażenia nie można na nie narzekać. Czarne futerały są bardzo solidne i mocne, w środku wyposażone w siatkowe kieszonki. Są też znacznie twardsze niż futerały znane z akcesoriów Brainwavz – posiadają dodatkowo uchwyt na brelok lub karabińczyk. Silikonowe tipsy są dość grube, ale dostatecznie miękkie. Adapter samolotowy prezentuje się przeciętnie, ale w końcu nie używa się go zbyt często.

Oba modele Rockitów wyglądają specyficznie. W modelu R-20 dominuje czerń, kopułki mają oryginalny kształt, dynamiczny profil i unikalną konstrukcję – tulejki w rozmiarze T100, poprowadzone zostały pod dużym kątem. Ich obudowa składa się z kilku rodzajów przekładanego plastiku – środkowa część okalająca obudowę i wtyk kabla jest czarno-matowa i gumowana, a tył i przód kopułki aż po tulejkę są wykończone na błysk. Tył kopułki pozbawiony jest logo oraz oznaczenia kanałów, a enigmatyczny okrąg ma kolor „zgaszonej pomarańczy”. Oznaczenia kanałów znajdują się w środkowej, matowej części plastiku, wyciętego w tym miejscu w kształt liter R i L, których wypełnieniem jest warstwa spodnia obudowy.

Kabel R-20 przypomina ten z Brainwavz B2 lub MEElectronics A151 – z kopułek wychodzą po dwie, mocno ze sobą skręcone żyły kabla w czarnym oplocie. Agresywny i duży splitter w kształcie litery Y posiada ruchomy suwak służący do skrócenia dystansu odcinków dousznych. Z łącznika do prostego i zwyczajnego mini-jacka przewód prowadzony jest już trzema czarnymi żyłami.

Przewód w R-50 jest identyczny, ma jednak dodatkową izolację w odcinkach przyusznych – jest sztywniejsza i służy jako zauszniki (odcinki pamięciowe), które możemy wyprofilować (dogiąć) zgodnie ze swoimi preferencjami. Kopułki pięćdziesiątek są czarne, bardzo małe i dodatkowo nałożono na nie gumowe koszulki – szare, półprzezroczyste i prawdopodobnie możliwe do demontażu. Oznaczenia kanałów znajdują się na gumowej części, która posiada szereg otworów. Odsłaniają one kątową tulejkę, pomarańczowe logo modelu znajdujące się środkowej części plastikowej kopułki oraz tył obudowy.

rockit

Strona 1 z 512345

6 559 1

Komentarze

..dzwiek dobry dla mnie 7na10..troche slaby bas..ale jesli chodzi o muzyke w ktorej jest natlok instrumentow i kakofoniczne tredy sluchawki te nie daja rady..jakosc wykonania jest skandaliczna..mialem dwie pary problemy zaczely sie juz po dwoch tygodniach uzytkowania..pekaly palaki..odklejaly sie od korpusu plastykowe kanaly..przy wtyku jack bardzo szybko przerywaly sie przewody..palaki wychodzily z „korpusu”..duzo klejenia bylo..nie polecam tego produktu..mysle ze lepiej doplacic do dba002/b2(?)

dodaj komentarz

Każdy komentarz musi zostać zatwierdzony zanim pokaże się na stronie.

Jak dodać własny avatar do komentarza?

Imię/Nick (wymagane)

E-mail (wymagany)

Strona WWW

Treść komentarza (wymagana)

Subscribe without commenting

Recenzje w przygotowaniu
  • Astell&Kern AK70 MKII / XB10
Facebook
Sponsorzy
hegel


fonnex

Partnerzy
audiomagic.pl


mp3store


mp3store


progreso


forum

Sonda

Co powinniśmy testować najczęściej?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...
Newsletter


Korzystając z serwisu akceptujesz politykę cookies