Recenzja iBasso DX50

iBasso DX50 wywołał podobny zamęt co FiiO X3, ale audio-burza wokół DX50 była jednak bardziej gwałtowna, a pokładane w nim nadzieje – większe.

DX50 wyceniony jest aktualnie na 239 dolarów, to więc urządzenie w podobnym przedziale cenowym co FiiO X3, choć wiele elementów i opinii wskazuje jakby miał on być konkurencją dla odtwarzaczy z wyższej półki. Czy aby na pewno?

Opakowanie i akcesoria



Od samego początku nie miałem wątpliwości, że produkt iBasso jest mocno wzorowany na DAP-ach Astell&Kern, co zdradza nawet sposób pakowania. DX50 umieszczony jest w usztywnianym kartonowym pudełku w kolorze brązowym z nakrapianą fakturą, dodatkowo obłożonym papierową opaską. W środku odtwarzacz jest usztywniony w kartonowej foremce, która stanowi również pudełko na akcesoria:

  • kabel USB o długości około 75 cm z filtrem,
  • adapter koaksjalny,
  • folia na ekran,
  • pokrowiec,
  • karta gwarancyjna w formie karty płatniczej.

foto
foto
Jakość akcesoriów jest wysoka – kable spełniają swoje zadanie. Pokrowiec jest taki sam jak w pierwszych egzemplarzach FiiO E12 – czarny, gruby, welurowy. Jest obszerny i spełnia swoje zadanie, dodatkowo służąc jako “kurzołapka”. W zestawie brakuje jedynie zapasowej foli na wyświetlacz.

Konstrukcja i stylistyka



Urządzenie bardzo mi się podoba, z racji użytych materiałów i wykończenia nawiązuje trochę do AK100 i AK120, ale według mnie wygląda lepiej, choć jednocześnie mniej poważnie. AK100 był dla mnie zbyt minimalistyczny i surowy – dobrze, że na froncie iBasso zamiast pustej przestrzeni znajdują się przyciski (inna sprawa, że chyba trochę za duże).

DX50 wykonany jest z tworzywa sztucznego na froncie i na pleckach przykrytego pokrywami ze szczotkowanego aluminium. Wzmacniany szkłem dotykowy wyświetlacz zajmuje prawie połowę frontu, pod nim umieszczono 3 duże przyciski odpowiadające za przełączanie i przewijanie utworów oraz odtwarzanie i pauzowanie. Przyciski są gumowane, głęboko wpuszczone w obudowę – środkowy play ma oznaczenie wypukłe, pozostałe są wklęsłe.

Na lewym boku urządzenia u góry znajduje się włącznik urządzenia oraz ekranu w formie przycisku oraz suwana blokada odtwarzacza. Drugi bok zarezerwowany jest dla dwóch przycisków głośności, co podoba mi się bardziej niż sterczący potencjometr głośności w AK100. Za resztę obsługi odpowiada ekran dotykowy.

Górna ścianka to miejsce na gniazda: 3,5 mm koaksjalne (do użycia z adapterem), gniazdo kart microSD oraz port microUSB. Na przeciwległej flance znalazło się miejsce na wyjście słuchawkowe, wyjście liniowe oraz przełącznik wzmocnienia w formie trójstopniowego suwaka. Tylna ścianka jest prawie w całości aluminiowa, a pokrywa przyjemnie wyprofilowana po bokach.

foto
foto
foto
foto
Urządzenie wykonane jest solidnie, a użyte materiały są wysokiej jakości. Co prawda obudowa potrafi delikatnie zatrzeszczeć przy gniazdach dolnej ścianki, ale może to być kwestia świeżości testowanego egzemplarza. DX50 wydaje się być mniej odporny (i mniej toporny) niż X3, ale również budzi zdecydowanie pozytywne odczucia – to świetnie wyglądający, elegancki odtwarzacz, wyglądający na droższy niż jest, a do tego bez wątpienia bardziej efektowny i nowoczesny niż FiiO X3.

Strona 1 z 41234

15 458 10

Komentarze

Bardzo fajna recenzja, zachęca do zakupu 😉

Ciekaw jestem jak urządzenie będzie współpracować ze słuchawkami JVC HA-FXZ200-E lub 100E ? MOże to być dobre połączenie ?

Właściwie trochę już nieaktualna 🙂 W planach jest aktualizacja, gdyż niedługo ma się pojawić opcja DACa USB, niedawno powstał Rockbox na DX50, a brzmienie grajka zostało dopracowane – podobno eksperymentowano z kodekami. Teraz jest sporo lepiej – większość wskazanych wad brzmieniowych została wyeliminowana.

Słuchałem DX50 z FXZ100. Było to dobre połączenie.

Panie Macieju, stoję przed wyborem X3 a DX50.
Na tę chwilę na wszystkie jest zaktualizowane oprogramowanie i kosztują od 200 do 239 $, więc nie pieniądze są wyznacznikiem.

Szukam DAP-a do domu, na którym będę mógł słuchać flac, muzyka to ambitny(?) rock, głównie męskie wokale, z elementami elektroniki, dużo efektów czasoprzestrzennych (reverb, delay).
Chciałbym, aby muzyka wciągała, ale nie pobudzała, tylko relaksowała; by można było usłyszeć smaczki i faktury, ale bez przesadnej analizy.

Słuchawki jeszcze niewybrane, ale na pewno będą wokółuszne, otwarte lub półotwarte.

Będę wdzięczny za porównanie X3 i DX50 pod tym kątem.
Pozdrawiam

Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Aktualizacja softów zmieniała także brzmienie, DX50 miałem długo, ale nie udało mi się sprawdzić ostatniej wersji oprogramowania, bo przesiadłem się na DX90. X3 dostał zupełnie nowy soft z innym interfejsem, podobno brzmienie się zdecydowanie wyrównało, co jest korzystne – wiem też, że teraz X3 cieszy się dużą popularnością. To więc trudny wybór, obstawiam że oba zgrają się z taką muzyką i będą brzmiały właśnie relaksująco, muzykalnie bez przesadnej analizy. Takie były DX50 i X3, z tym że ten pierwszy bardziej łagodny, drugi mocniejszy i „twardszy” w brzmieniu. Podejrzewam, że mimo aktualizacji coś z tego „pierwotnego brzmienia” zostało. Warto postarać się o odsłuch, może udałoby się np. w mp3store.

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Nieczęsto zdarza się, żeby auto recenzji odpowiadał w komentarzach-pytaniach pod recenzją, tym bardziej dziękuję 🙂

Z Pana wypowiedzi wnioskuję, że nie zawiodę się ani na jednym, ani na drugim i pewnie najwięcej wniesie dobór słuchawek. Chciałbym nimi napędzić słuchawki wokółuszne otwarte/półotwarte, które charakteryzują się na ogół niską skutecznością i dużą opornością (imp. 150-300 Ohm, SPL 96-102 dB). Nie wiem, czy w ogóle brać owe odtwarzacze pod uwagę, jeśli chodzi o ten typ słuchawek. Dodam, że szukam toru bez komputera, stąd zainteresowanie DX50/X3 właśnie pod kątem mocy.

Czy DX50 jest równie silny w napędzaniu słuchawek, co X3 (540 mW@16Ω, 270 mW@32Ω, 30 mW@300Ω)?
Czy jednak oba potraktować w kategorii DAP i do domu szukać innego rozwiązania pod wspomniany wcześniej typ słuchawek?

* autor recenzji

O ile się nie mylę, to moc obu urządzeń jest podobna. Rezultaty mogą być jednak różne, niektóre słuchawki wolą wyższe napięcie, inne wzmocnienie. Trzymałbym się jednak dolnej granicy impedancji, ze skutecznością z tego przedziału powinno być ok. Przy wysokiej impedancji i niższej skuteczności pewnie nie zabraknie głośności, ale słuchawki nie zostaną odpowiednio wysterowane – będą braki w wypełnieniu dźwięku, słabszy bas. Bateria też będzie trzymać krócej. Moim zdaniem DAP jako domowy sprzęt ma sens – to wygodna sprawa, pozwala skupić się na muzyce. Oba odtwarzacze mocy mają i tak sporo. Warto „wygooglować” przed zakupem słuchawek konkretne połączenie lub zapytać na forum (mp3store lub Head-Fi).

Utrafił Pan w sedno mojego zapytania o DAP-a. Nie chcę budować najczęściej spotykanego toru: komputer-DAC-wzmacniacz, ponieważ poza pracą wolałbym uniknąć dodatkowego kontaktu z komputerem, zwłaszcza, że najczęściej słucham muzyki przed zaśnięciem i niebieska poświata ekranu to jedna z ostatnich rzeczy, którą życzyłbym sobie widzieć. Zresztą naukowcy odkryli, że nasz mózg pod wpływem komputerowej poświaty jest zmylony co do pory dnia i nie wydziela serotoniny 🙂
Zapytam o wysterowanie słuchawek, o których myślę. Mam nadzieję, że może to przydać się w tutejszych komentarzach i Pańskie odpowiedzi będą pomocne dla osób, które szukają właśnie słuchawek ze sporymi możliwościami pod warunkiem odpowiedniego napędzenia.
Zastanawiam się nad: 1. Beyerdynamic DT990 (32 lub 250 Ohm/96 dB) 2. AKG K612 Pro (120 Ohm/101 dB) 3. Philips Fidelio X1 (300 Ohm/100 dB) Ew. Superlux HD 330, skoro są kopią DT (150 Ohm/96 dB). Czy DX50/X3 wysterują je, czy tylko nagłośnią? Jeśli to drugie, to może mój obecny iRiver S100 również może to zrobić? A jeśli tak naprawdę ani DX50, ani X3 tego nie zrobią, to pewnie musiałbym pomyśleć o innym torze, w którym pewnie też znalazłbym zastosowanie dla ww. grajków jako DAC-ów. Ale to może w następnym pytaniu 🙂

Z tego też powodu korzystam z programu F.lux, który po zachodzie słońca zmienia mi barwy monitora na cieplejsze, wedle preferowanych ustawień 🙂 Standardowo monitory mają barwę ustawioną pod światło dzienne (6500k), co nocą przy świetle sztucznym męczy i też nie wygląda najlepiej. Z wymienionych słuchawek nie znam Fidelio. Z Beyerami powinno być dobrze, K612 Pro to dosyć trudne słuchawki, często brakuje im wyraźnie mocy nawet na stacjonarnych zestawach. HD 330 zostaną wysterowane bez problemu, ale to nie jest do końca kopia Beyerdynamików (wizualnie tak).

Na profilu społecznościowym kliknąłbym „Lubię to”. Na forum dałbym plusa. W osobistym spotkaniu serdecznie uścisnąłbym rękę. W tym miejscu pozostaje mi tylko bardzo podziękować 🙂
Rozumiem, że jeśli chodzi o Beyerdynamic to „powinno być dobrze” odnosi się do modelu 32 Ohm? Dotyczy to połączenia pod względem brzmienia czy wysterowania?
Dokładnie przeczytałem recenzje obu grajków i widzę, że wybór będzie trudny (raczej nie jakość dźwięku, tylko szkoła grania, no i nie wiadomo jak „gra” najnowsze oprogramowanie) i mimo wszystko chyba lepiej szukać słuchawek z małą ilością Ohmów pod DAP-a.
PS. We wcześniejszym poście chodziło mi o melatoninę, a nie serotoninę (chociaż i to, i to przyjemne się kojarzy). F.lux zainstalowany, dziękuję.

dodaj komentarz

Każdy komentarz musi zostać zatwierdzony zanim pokaże się na stronie.

Jak dodać własny avatar do komentarza?

Imię/Nick (wymagane)

E-mail (wymagany)

Strona WWW

Treść komentarza (wymagana)

Subscribe without commenting

Recenzje w przygotowaniu
  • ADV Sound Evo X
  • Burson Conductor Virtuoso
  • Degauss Labs Noir
  • Double Helix Fusion Complement 4
  • Echobox Finder X1
  • Estron Linum 2-pin Music
Facebook
Sponsorzy
hegel


fonnex

Partnerzy
audiomagic.pl


mp3store


mp3store


progreso


forum

Sonda

Co powinniśmy testować najczęściej?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...
Newsletter


Korzystając z serwisu akceptujesz politykę cookies