Recenzja Edifier R1280T

R1280T to niewielkie kolumienki PC Edifiera z dwoma kompletami wejść RCA, korektorem i bass-reflexem z przodu, aktualnie wyceniane na około 300 zł. Warto?

Po teście bardzo dobrych R1600TIII przyszła pora na tańszy model o prostszej konstrukcji, choć podobnej wizualnie. R1280T to mniejsze głośniki o bardziej typowym designie, które na oko robią jednak równie dobre wrażenie jak model wyższy – to podobny styl i możliwości. Byliśmy ciekawi, jak tym razem będzie z brzmieniem.

Wyposażenie



Podobnie jak w modelu wyższym, R1280T są również dostarczane w solidnym i estetycznym opakowaniu ze sporą ilością informacji o sprzęcie. Głośniki wyposażono w:

  • przewód 2xRCA-2xRCA;
  • przewód 2xRCA-3,5 mm;
  • przewód połączeniowy;
  • bezprzewodowego pilota;
  • instrukcję obsługi.

Pilot zrobił na mnie wrażenie w modelu droższym, a do modelu tańszego dołączany jest ten sam model. To niewielka, płaska tabliczka z trzema przyciskami, regulacją głośności i przyciskiem wyciszania. Jest plastikowy oraz wykończony na wysoki połysk. Nie wygląda najsolidniej, ale jest wygodny i estetyczny.

Tym razem kolumienki łączy typowy, dwużyłowy przewód głośnikowy. Ma zalutowane końcówki, a jedna izolacja żyły jest w kolorze delikatnej czerwieni. 2,5-metrowy kabel wygląda na mocny, gorzej jest z kablami RCA o długości po 160 cm, które krótkie nie są, ale ich jakość jest dość niska – warto zastosować lepsze.

Konstrukcja



R1280T nie kuszą tak jak pochylone R1600TIII, ale wciąż robią bardzo dobre wrażenie, zdecydowanie wyróżniając się w swoim przedziale cenowym. Połączenie koloru stalowego z jasną, drewnopodobną okleiną o delikatnych słojach daje bardzo ciekawy efekt, a głośniki wyglądają na zdecydowanie droższe, są estetyczne i dopracowane. Mają 23,4 cm wysokości, 14,6 cm szerokości i ponad 19 cm w głębi. Oba ważą około 5 kg, to więc zgrabny zestaw 2.0, ale dalej sporo większy niż typowe, plastikowe satelitki do peceta.

r1280t
Kanciasta, prostopadłościenna obudowa ze srebrną okleiną ma dodatkowe drewniane boki z zaokrąglonymi dolnymi i górnymi krawędziami. Front zabezpieczają siatkowe maskownice w podobnym kolorze co główna część obudowy. Są one, tak jak obudowa, zaokrąglone w kantach oraz wybrzuszone, spód zdobi logo producenta, zaś środek przecina srebrna kreska. Maskownice nie są tylko ramkami (jak w modelu R1600TIII), ale mają także stelaż, który może pogarszać brzmienie.

Gołe fronty wyglądają bardzo dobrze – lepiej niż z założonymi maskownicami. Producent wręcz zachęca do ich zdjęcia, gdyż pod maskownicami widać dodatkowe logo, a fronty obrobione są precyzyjnie. Jest tam też 4-calowy średniotonowiec, z papierową, pofalowaną membraną i wypukłą kopułką, a przykręcono go za pomocą czterech śrub. Nad nim lekko z lewej strony widać tweeter z dużym mocowaniem z tworzywa sztucznego oraz z dodatkowym zabezpieczeniem. Na prawą stronę trafił bass-reflex, umieszczony wyżej niż zazwyczaj. Ponad nim na kolumience aktywnej można dostrzec jeszcze kapsel maskujący czujnik pilota.

r1280t
r1280t
r1280t
Na prawej, aktywnej kolumience ulokowano panel sterowania. To wgłębienie z prawej strony w foremce z tworzywa sztucznego, które zawiera korektor basu i sopranu, a także regulację głośności. Dwa pierwsze mają gładkie pokrętła z zapadką w punkcie zero i regulują skalę w zakresie +/- 6 pozycji. Regulacja głośności jest cyfrowa, bezoporowa, ma jednak wyraźne i gęste stopnie. Na samym spodzie widać jeszcze zieloną diodę zasilania.

r1280t
Z tyłu aktywnej jednostki są dwie pary złącz RCA, jedne określone jako wejście PC, drugie jako AUX. Obok zamontowano wyjścia do drugiej kolumienki – mocno odstają, mają zatrzaski, są mocne i łatwe w podłączeniu. Pod nimi widać włącznik, który łatwo wyczuć. Na spodzie zamocowany jest na stałe kabel zasilający. Druga kolumienka zawiera tylko gniazda połączeniowe.

r1280t
Konstrukcja stoi na płaskich, piankowych nóżkach, ale R1280T są na tyle ciężkie, że stoją stabilnie, bezpiecznie. Wykonano je solidnie – nie dopatrzyłem się niedoróbek, nawet pod maskownicami wyglądają estetycznie. Gniazda nie mają luzów, głośniki przykręcono konkretnymi śrubami – to bardzo ładny i dobrze wykonany sprzęt.

Użytkowanie



Ponownie nie ma na co narzekać: głośniki nie szumią, nie syczą i nie brumią. Kultura pracy jest wysoka, włączając sprzęt słychać tylko bardzo delikatne tyknięcie w lewym głośniki. Nie zbierają zakłóceń z sieci elektrycznej, nie zakłócają je telefony komórkowe, są więc dobrze ekranowane.

Obsługa jest prosta. Po włącznik łatwo sięgnąć i go wyczuć, poziom głośności jest zapamiętywany, a skala głośności bardzo gęsta, co stanowi dużą zaletę – można ją precyzyjnie ustawić pokrętłem lub pilotem. Pokrętła stawiają dobry opór, są gładkie, ale nie ślizgają się. Pilot to strzał w dziesiątkę – jest lekki i praktyczny, to dużo lepsze rozwiązanie niż wielkie pokrętła lub pudełka z przyciskami na krótkim kablu.

r1280t
Praca głośników jest cicha, więc łatwo zapomnieć o ich wyłączeniu. Zielona dioda jest schowana pod panelem z prawej strony, nie widać jej. Może i dobrze, bo wizualnie trochę nie pasuje do konstrukcji, ale z drugiej strony nie spełnia swojego zadania.

Fabryczne okablowanie daje spore możliwości rozstawienia głośników. U mnie pracowały na 1,5 metrowym biurku oraz na stojakach przy biurku, a 2,5-metrowy kabel połączeniowy bez problemu wystarczył. Na stojakach sprawdziły się lepiej. Przy korzystaniu z nich na biurku warto trochę podnieść je z przodu, ewentualnie dodać jakieś podstawki.

Głośniki ze źródłem na poziomie 2 V rms na wyjściu są głośne – mocy wystarczyło dla cichszych realizacji, nawet w większym pomieszczeniu.

Dużą zaletę stanowią dwa komplety wejść RCA pozwalające na podłączenie do peceta i np. odtwarzacza muzyki. Głośniki odtwarzają dwa źródła jednocześnie, więc trzeba pamiętać o wyłączaniu lub wyciszaniu jednego z nich. Plusem jest też typowy przewód połączeniowy – da się go wymienić na krótszy lub dłuższy czy zastosować zamiennik w razie uszkodzenia. Warto wymienić kable RCA z zestawu na coś z wyższej półki – głośnikom się to należy.

Strona 1 z 212

7 423 0

dodaj komentarz

Każdy komentarz musi zostać zatwierdzony zanim pokaże się na stronie.

Jak dodać własny avatar do komentarza?

Imię/Nick (wymagane)

E-mail (wymagany)

Strona WWW

Treść komentarza (wymagana)

Subscribe without commenting

Recenzje w przygotowaniu
  • ADV Sound Evo X
  • Burson Conductor Virtuoso
  • Degauss Labs Noir
  • Double Helix Fusion Complement 4
  • Echobox Finder X1
  • Estron Linum 2-pin Music
Facebook
Sponsorzy
hegel


fonnex

Partnerzy
audiomagic.pl


mp3store


mp3store


progreso


forum

Sonda

Co powinniśmy testować najczęściej?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...
Newsletter


Korzystając z serwisu akceptujesz politykę cookies